Pastor Bernard Kowalczyk urodził się w 1962 roku w Koszalinie. Nawrócił się w 1975 roku na spotkaniu młodzieżowym w koszalińskim zborze. W 1978 roku na obozie w Wiśle przeżył chrzest w Duchu Świętym, rok później w Kołobrzegu przyjął chrzest wiary - od tego czasu był członkiem zboru w Koszalinie. W latach 1982-1987 studiował w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie i ukończył ją z tytułem magistra teologii ewangelickiej. W tym czasie był członkiem zespołu muzycznego "Posłani" (współpracował z Beatą Bednarz). W latach 1987-1989 służył z zborze BETANIA w Szczecinie jako lider młodzieżowy, lider uwielbienia, kierownik zespołu muzycznego oraz redaktor audycji radiowych "Słowo Ewangelii" w Szczecinie. Od 1990 roku służył w zborze BETEL w Szczecinku (dokończenie budowy budynku zborowego, organizacja życia zborowego, do 1993 roku pełnił obowiązki pastora). Od 1990 roku pracuje zawodowo jako nauczyciel języka angielskiego oraz wychowawca młodzieży, jest również egzaminatorem maturalnym. Od 2003 roku jest pastorem zboru w Szczecinku. Żonaty od 1988 roku z Renatą, ma dwie córki - Emilię i Aleksandrę.

e-mail: kowalczykbernard@gmail.com

Od pastora

01.07.2009

Kochani,

Dzisiaj minął rok od zamieszczenia w dziale „Od pastora” listu, który skierowałem do Was,  Siostry i Bracia, członkowie zboru BETEL w Szczecinku. Przeczytałem tamten tekst po raz kolejny dzisiaj rano, by zwrócić uwagę na to, czy udało się nam się osiągnąć cele wspólnej służby Chrystusowi. Oto kilka pytań, które mi sie nasunęły po lekturze listu: Jak wygląda nasza społeczność z Panem? Czy przybliżyliśmy się do Boga i do siebie nawzajem? Czy osiągnęliśmy zamierzony duchowy wzrost i rozwój? Czy przykładaliśmy się do wypełniania powołania od Boga?

Oczywiście, nie chodzi o to, abym teraz odpowiedział na powyższe pytania, zależy mi raczej na naszej wspólnej refleksji. Pochylmy się razem nad nimi.

Po pierwsze. Zauważam, iż dla wielu z nas był to czas budowania swojej wiary przez poznawanie woli Boga w Jego Słowie, poprzez uczestnictwo w nabożeństwach niedzielnych i społecznościach środowych. Wielu z nas (niestety nie wszyscy) wybrało właściwie, świadomie rezygnując ze spędzania czasu poza zborem, kiedy „wezwani”, czyli kościół zgromadza się. Dziękuję Bogu za Waszą postawę w czasach, kiedy niektórzy wierzący wybierają uciechy tego świata.

Po drugie. Jako pastor staram się, na ile mi pozwalacie, być zaangażowanym, rozumieć i dzielić Wasze radości oraz smutki. Czasami brakuje mi odwagi, by podejść do kogoś i zapytać o relacje z Panem - postaram się to zmienić. Przez ostatni rok zdobywałem nowe doświadczenia współpracując z Radą Starszych zboru. Były chwile radości, ale też i chwile próby. Dzięki łasce Pana wyszliśmy z nich zwycięsko. Uczymy się służby, współpracy, współzależności i współodpowiedzialności za kościół w Szczecinku i siebie nawzajem. Niech tak będzie dalej!

Po trzecie. Wielu członków zboru jest zaangażowanych w różnego rodzaju służby, które rzetelnie wypełniamy. Zauważam Wasze przemienione serca, miłość do Pana Jezusa i owoce służby. Obecnie największym wyzwaniem dla nasz jest świetlica socjoterapeutyczna przy naszym zborze. Wiele już od marca nauczyliśmy się, ale przez nami drugi okres pracy po wakacjach. Pragniemy pozyskać dzieci, które przestały brać udział w zajęciach, oraz inne potrzebujące opieki. Doceniam pracę i zaangażowanie wszystkich wolontariuszy, a w szczególności siostry Katarzyny, kierowniczki świetlicy.

Po czwarte. Pozwólcie, że przytoczę w tym miejscu fragment mojego poprzedniego listu:

„Moim pragnieniem dla zboru na drugą połowę 2008 roku jest, abyśmy przez modlitwę, post i szukanie Pana przeszli z tzw. "trybu utrzymania bieżącego stanu zboru" do ewangelizowania naszych najbliższych i znajomych”

Zastanówmy się przez chwilę, co udało nam się osiągnąć na polu ewangelizacji? Odczuwacie pewnie niedosyt - podobnie jak ja. Nie widzimy, jak na razie, efektów zwiastowania ewangelii bliskim i znajomym. Ale czy oni nie widzą zwiastowania Chrystusa poprzez nasze życie? Widzą, i to bardzo dobrze. Świadectwo chrześcijańskiego życia przemawia do nich bardziej niż tysiące słów. Oni widzą, czy mamy gorliwość dla Pana, czy bierzemy udział w życiu kościoła, jednym słowem, czy czynimy to, w co wierzymy. Zatem, jak wypada Twoje zwiastowanie w codziennym życiu? Nawet jeśli nie jesteś jeszcze usatysfakcjonowany odpowiedzią na to pytanie, to nie zniechęcaj się, raczej "głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny" 2 Tym. 4:2.

"Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. (...) Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe." Rzymian 10:9 - 10; 17

Kochani, przyjmijcie na koniec życzenia Słowa Bożego:

„Czuwajcie, trwajcie w wierze, bądźcie mężni, bądźcie mocni.  Wszystko niech się dzieje u was w miłości.” 1 Koryntian 16:13 -14.

Kieruję do Was te słowa w dniu moich 47 urodzin.

Pozdrawiam Was serdecznie i niech Wam Bóg błogosławi!

Bernard Kowalczyk

01.07.2008

Kochani!


Od dwóch miesięcy prowadzone są intensywne prace remontowe w siedzibie naszego zboru przy ulicy Słonecznej 9. Ponad dachem górują nowe, piękne, klinkierowe kominy, balkon ma nową izolację, terrakotę oraz barierki. Budynek już nie przecieka, jest całkowicie ocieplony i pokryty estetyczną piaskowo-rudobrązową elewacją. W tym tygodniu prace zostaną zakończone. Budynek zborowy już teraz sprawia wrażenie przytulnego i ciepłego miejsca naszych zgromadzeń. Niebawem zamieścimy na stronie nowe zdjęcie obiektu.

W związku z naszym - Bracia i Siostry - ogromnym wysiłkiem finansowym pragnę, aby właśnie w naszym stale modernizowanym budynku koncentrowało się życie naszej społeczności i wszystkie spotkania zborowe. Dobrym początkiem jest środowe spotkanie grupy domowej, które odbędzie się po raz pierwszy w budynku zboru. Mam nadzieję, że przerodzi się ono niebawem w nabożeństwo tygodniowe.


Korzystając z okazji, pragnę podziękować wszystkim ofiarodawcom - Wam, Siostry i Bracia - za szczodrość i hojność ofiar. Szczególne podziękowania należą się siostrze Czesławie Bastek za wierną służbę w budynku oraz nadzór nad robotnikami. Czesławo, w trudnych dla mnie chwilach związanych z moim stanem zdrowia jesteś dla mnie szczególnym błogosławieństwem i wsparciem.


W tym tygodniu wraz z moją rodziną przeżywam szczególną radość z powodu chrztu wiary naszej drugiej córki, Oli. Obietnica Słowa Bożego: "Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony" (Marka 16:16) stała się faktem w całej mojej rodzinie. Chwała Bogu!

Dziękuję wszystkim Siostrom i Braciom za modlitwy o moje zdrowie, a także Starszym zboru za ich służbę i głoszenie Słowa Bożego.


Moim pragnieniem dla zboru na drugą połowę 2008 roku jest, abyśmy przez modlitwę, post i szukanie Pana przeszli z tzw. "trybu utrzymania bieżącego stanu zboru" do ewangelizowania naszych najbliższych i znajomych - wszak nakaz Jezusa z Ew. Mateusza 28:19 jest cały czas aktualny. Ma on również być żywy w naszych sercach. "Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego."


Kieruję do Was te słowa w dniu moich 46 urodzin.

Pozdrawiam Was serdecznie i niech Wam Bóg błogosławi!

Bernard Kowalczyk

Przewiń do góry